Wspólnik Spółki Malicki i Wspólnicy. Specjalizuje się w postępowaniach sądowych z zakresu prawa spadkowego jak również prawa karnego i karnego gospodarczego. Zdobyte doświadczenie w prowadzeniu spraw karnych i karnogospodarczych umożliwia niejednokrotnie także skuteczniejsze prowadzenie spaw spadkowych.
Jest stałym mediatorem w sprawach gospodarczych i spadkowych przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu oraz aktywnym członkiem Zachodniej Izby Gospodarczej we Wrocławiu. Odbywał liczne praktyki w instytucjach bankowych, w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz na rzecz organizacji humanitarnej UNICEF.
Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu w Zurichu. Na listę adwokatów wpisany od 2013 r.
W wolnym czasie jeździ na rowerze, a jego szczególną pasja są trasy wokół jezior w Polsce i Europie. Jego pasją są również piesze wędrówki po górach – szczególnie po szlakach alpejskich – oraz narty biegowe.
Nie przygotowując się, przygotowujesz się do porażki.
Benjamin Franklin
W sprawach sądowych to zdanie nie jest metaforą. To ostrzeżenie.
Bo sąd nie domyśla się faktów.
Nie „czuje”, kto ma rację.
Nie prostuje błędów strony, która przyszła bez planu.
W sądzie wygrywa nie ten, kto ma rację, lecz ten, kto potrafi ją:
nazwać,
udowodnić,
właściwie osadzić w przepisach,
przedstawić w odpowiednim momencie.
Brak przygotowania to nie pech?!
To oddanie sprawy w cudze ręce, często ręce drugiej strony.
Dlatego sprawy sądowe nie wymagają odwagi.
Wymagają strategii, planu A, planu B….
I właśnie tu zaczyna się rola adwokata.
Nie po to, by „napisać pismo”.
Ale po to, by:
– uporządkować chaos wkoło Ciebie,
– przewidzieć ruchy przeciwnika,
– zabezpieczyć to, co najważniejsze,
– poprowadzić sprawę z myślą o jej finale, a nie tylko kolejnym terminie.
Jeśli stawka jest wysoka, improwizacja jest najdroższym błędem.
A dobre przygotowanie?
To inwestycja, która naprawdę się zwraca, wiem co mówię bo działam tak od ponad 15 lat.